Listy do Mikołaja – jak je pisać?

Listy do Mikołaja – jak je pisać?

Jak napisać list do Mikołaja? Czy jest jakaś szczególna instrukcja, której powinny trzymać się każde dzieci? Nie, nie ma takich wytycznych, które musi zawierać każdy list. Najważniejsze, aby taki list został napisany z głębi dziecięcego serca. Pamiętam jak pierwszy raz mojej córce opowiedziałam, że jest taka możliwość napisania listu, to nie wiedziała za bardzo co ma napisać (a właściwie co ja mam napisać, a ona będzie mi dyktować, jeszcze za bardzo pisać nie umiała sama). To jej wytłumaczyłam, że warto na samym początku się przedstawić, jak się ma na imię, ile ma się lat. Można też wspomnieć parę słów o swoich rodzicach, rodzeństwie (jeżeli się je ma). Bardzo spodobał jej się ten pomysł i zaczęła mi dyktować treść listu. Przedstawiła się, nas rodziców a nawet naszego kota, ponieważ rodzeństwa nie miała. Wspomniała też parę słów o tym, że chodzi do przedszkola i co tam na co dzień porabiają. Oczywiście, jeżeli dziecko nie chce, to nie musi nic mówić na ten temat, ale Mikołajowi na pewno się spodoba, jeżeli będzie mógł poznać dane dziecko. Co ważne. Warto uzmysłowić dziecku, że Mikołaj lubi wiedzieć z jakiego kraju jest dana osoba. W końcu pisze do niego tyle osób, z różnych zakątków świata, że warto aby ten jeden szczegół udało mu się poznać. Co jeszcze? Oczywiście prezenty. To jest najważniejsza część listu. Bez tego żaden list chyba nie może wyruszyć w drogę. W zależności od upodobań dziecka, takie prośby można napisać albo też narysować. Moja córka akurat wykleiła. Wzięła gazetkę ze sklepu i wycięła kilka pozycji, które bardzo chciała dostać pod choinką. Każdy stara się jak może, warto jednak zaangażować dziecko jak najwięcej do samodzielnej pracy. Na następny rok, moja córka już sama pisała list, ponieważ była starsza. I pisała tak samo, jak jej rok wcześniej mówiłam. Jest to taka tradycyjna formuła listu, która na pewno spodoba się Świętemu. Na samym końcu warto pozdrowić Mikołaja i życzyć mu również Wesołych Świąt oraz jak najwięcej odpoczynku, po tych pracowitych Świętach.